Kurs kredytów hipotecznych i wolnego rynku

Sęk w tym, że na rynku pracy taki doradca jest dobrem rzadkim. Druga skrajność to taki pośrednik, który poluje na Klienta przekazując jego dane do banku. Spisze wniosek kredytowy i pobierze od nas dokumenty kredytowe. Reszta należy do banku. Problem leży w tym, że Ci pierwsi jak i drudzy uzyskują zazwyczaj podobne wynagrodzenie -czytaj prowizję od kwoty kredytu, a nie np. od
wysylka sms wynegocjowanych dla Klienta korzyści. Różnica polega na tym, że pierwsi to rasowi doradcy potrafiący dobrać optymalną ofertę min.
2 banków i przeprowadzić z nimi twarde negocjacje. Celem jest wybór tego najlepszego, bez niespodzianek ze spreedem, niską marżą, ubezpieczeniami chroniącymi Klienta, a nie bank. W tym wypadku zyskuje tylko Klient. Nie we wszystkich bankach wygląda to tak dobrze. Kilka banków nie publikuje na własnych stronach www aktualnych kursów walut. Klient nie jest więc w stanie na bieżąco ich śledzić. Pamiętajmy, że każdy bank samodzielnie ustala kursy walut do spłaty kredytu. Jeszcze większym zagrożeniem jest brak zagwarantowania Klientowi w umowie stałej jego wartości. Co to oznacza? Jeśli na dzień uruchomienia kredytu róznica pomiedzy kursem kupna, a sprzedaży CHF w naszym banku wynosi 10 groszy, to wartość tą powinniśmy mieć zagwarantowaną w umowie. Tak jednak nie jest. Nie można więc wykluczyć, że bank tą wartość w przyszłości zmieni na naszą niekorzyść. W efekcie koszty spłaty kredytu mogą znacznie wzrosnąć. Są banki, które kuszą niską marżą i prowizją.
Kurs kredytów hipotecznych i wolnego rynku wysylka sms fragment 100

2009-02-19 14:01:02