Plany mieszkaniowe Polaków

Skala tego rozwoju mogłaby być znacznie większa, gdyby nie wyczerpanie się zasobów mieszkaniowych. O ile popyt na mieszkania wyraźnie rośnie i raczej nie ma mowy o jego spadku, na rynku pojawia się zagrożenie podażowe. I nie chodzi tu o moce produkcyjne głównych „producentów” mieszkań czyli inwestorów indywidualnych i deweloperów – gdyż statystyki pokazują, że takie istnieją, ale o sferę administracyjną. Przejawia się to w braku terenów
wysylka sms pod budowę oraz planów zagospodarowania przestrzennego. To główne bariery wzrostu budownictwa. Nawet pomoc państwa w dofinansowywaniu budownictwa nie przyniesie oczekiwanych rezultatów, jeśli fizycznie nie będzie gotowych placów pod budowę. Wzrost zatrudnienia, podwyżki płac, spadek bezrobocia już w niedalekiej przyszłości będą prawdziwym bodźcem i stymulatorem rozwoju „mieszkaniówki”. I jeszcze jeden element, o którym warto wspomnieć. Obecnie, popyt na mieszkania w znaczącym stopniu generowany jest przez osoby samotne (w Warszawie osoby samotne generują 50% popytu). Nie bez znaczenia wpływa to na kształt „mieszkaniówki”. W pierwszej kolejności zmieniają się oczekiwania inwestorów, wzrasta popyt na mieszkania 2-pokojowe, często położone w atrakcyjnej dzielnicy. Po drugie model double income no kids (z angielskiego: podwójny dochód zero dzieci) często wybiera opcję zakupu mieszkania i obsługę kredytu niż płacenie wygórowanego czynszu za wynajęcie. Tak
więc istnieją mocne przesłanki, świadczące
o tym, że osób zainteresowanych nabyciem
własnych „czterech kątów” zacznie
przybywać! Jednak aby tak się stało, niezbędne
są uregulowania procedur prawnych,
restrykcji dotyczących warunków
zabudowy oraz przepisów urbanistycznoarchitektonicznych.

2009-03-31 11:57:54